Lubię to

Podobało mnie się dzisiaj kazanie w kościele. Ksiądz mówił o miłości do bliźniego, uśmiechaniu się do siebie, a nawet zagadaniu do smutnej osoby. No tutaj to bym była ostrożna….. Natomiast uśmiech dlaczego nie, czasami tak mnie się zdarza.  Czasami ktoś odwzajemni. Przypomniało mnie się tam w kościele, jak raz pytałam w kolejce z uśmiechem na twarzy, kto jest ostatni i wiecie co prawie wszyscy się uśmiechnęli, a mężczyzna w średnim wieku trochę dłużej zostawił na mnie swoje spojrzenie, uśmiechając się oczywiście. Zachęcał też, ten ksiądz oczywiście,  aby podawać sobie ręce podczas przekazywania znaku pokoju. Zachęcał też, aby spojrzeć tej osobie w oczy i uśmiechnąć się. Czy w Waszych kościołach też podaje się rękę w tej części mszy? Jakoś to mnie nie wciągnęło, no chyba, że ktoś wyciągnie do mnie rękę, to splotę z nim swoją dłoń. A z tego wszystkiego to najbardziej podobało mnie się to, że kazanie było krótkie. 😀 .

Takie kazania lubię. 🙂 .

Reklamy

30 myśli na temat “Lubię to

  1. Kiedy mieszkałam jeszcze w Polsce w mojej parafii ludzie podawali sobie rękę przy znaku pokoju. To miły gest, ale milsze by było gdyby ludzie naprawdę byli dla siebie życzliwi, a nie tylko w kościele.

    Polubienie

    1. Myślę Marysiu, że jest wokół nas dużo życzliwych ludzi, tylko o nich nie wiemy, ich nie znamy. Czasami ktoś taki może mieszkać tuż obok nas….. A w kościele, tak jak w każdej społeczności, są i tacy i tacy.
      Pozdrawiam Marysiu. 🙂 .

      Polubienie

  2. Co kraj, to obyczaj, więc bywałem w kościołach, w których znak pokoju przekazywalo się skinieniem głowy. W innych podawalo się rękę. Kościoły znajdowały się w jednym i tym samym mieście ☺

    Polubienie

    1. Może i ja się przełamię i też wyciągnę którejś niedzieli pierwsza rękę. Pozdrawiam Agnieszko. 🙂 .
      Ps.Fajnie, że zrobiłaś taki avatar. Miło na Ciebie patrzeć. 🙂 .

      Polubienie

  3. ja się dostosowuję, w zależności, gdzie jakie panują obyczaje. Generalnie podawania ręki nie lubię. W tym roku w diecezji w Kolonii zdaje się nawet księża odradzali podawania ręki w czasie przekazywania pokoju z powodu panującej wówczas grypy.

    Polubienie

    1. Zadziwiają mnie ludzie, którzy całują wizerunek Jezusa. Mam tu na myśli względy higieniczne. Podoba mnie się takie podejście księży, o którym Notario piszesz. 🙂 .

      Polubienie

    1. Asiu wszędzie są różni ludzie, więc w kościele też. Kiedyś baaaaaardzo dawno temu myślałam, że ci co chodzą do kościoła to są najlepsi, a to czasami jest odwrotnie. 😦 .

      Polubienie

  4. W kościele, do którego chodzimy z mężem są najczęściej takie kazania w sam raz, nie za długie i nie za krótkie, ale zawsze dające do myślenia, takie proste z życia.

    Na znak pokoju najczęściej wyciągam rękę z uśmiechem i spojrzeniem, chyba, że ktoś ponuro kiwnie głową i od razu odwraca się w drugą stronę. Nic na siłę. Bywa i tak, że ktoś odwzajemnia delikatnie uścisk, ale jego twarz jest niezadowolona.
    Myślę Tereniu, że podanie sobie dłoni to dobry zwyczaj, poniekąd jednoczy ludzi, a z moich obserwacji pierwsi wyciągają rękę Ci pozytywni i przyjaźnie nastawieni do bliźniego i świata 🙂
    Drobnymi kroczkami do celu.

    Ściskam Cię ciepło Tereniu 🙂

    Polubienie

      1. Tereniu zachęcam Cię, bo to miły gest. Ja na początku też się krępowałam, ale teraz już sobie nie wyobrażam znaku pokoju bez uścisku ręki 🙂 Najczęściej ludzie odwzajemniają uścisk i uśmiech. Budzi się wtedy taka niewidzialna więź międzyludzka 🙂 Bądźmy pozytywni i zarażajmy dobrocią oraz miłością innych.

        Powodzenia Tereniu, dasz radę 🙂

        Polubione przez 1 osoba

  5. Do kościoła chodzą ci sami, którzy obok nas mieszkają. Jeżeli na co dzień się do nas nie uśmiechają, trudno oczekiwać, że zrobią to w kościele. Jeżeli ktoś wyciąga do mnie rękę to zawsze odwzajemniam z uśmiechem.
    Najfajniejsze są dzieci, które podają rączkę w kościele i szelmowsko patrzą prosto w oczy oczekując aprobaty, po prostu mnie rozczulają.
    Serdeczności 🙂

    Polubienie

    1. Oczywiście Jolu, to że taki ktoś znajdzie się w kościele, nagle się zmieni, na to nie ma co liczyć. Nigdy nie widziałam, żeby dziecko podawało rękę, ale może za rzadko chodzę do kościoła.

      Polubienie

  6. W kościele bywam rzadko, a przekazywanie znaku pokoju wydaje mi się nieco obłudne, wolałabym by na co dzień ludzie byli dla siebie milsi, a nie tylko w kościele…tacy np. sąsiedzi, którzy uprzykrzają innym życie, w kościele przekazują anonimowo znak pokoju.
    O dobre i krótkie kazania to chyba dziś trudno…

    Polubienie

    1. Może jednak na kogoś wpłynie to pozytywnie. Ja Asiu nie nazwałabym tego obłudą. Trzeba w jakiś sposób docierać do ludzi, aby ocieplić atmosferę.
      Pozdrawiam. 🙂 .

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s